Poradnik dla biur rachunkowych

Jak wyjaśniać z klientem niejasne operacje - i nie gubić odpowiedzi

Przelew bez opisu, płatność bez faktury, wydatek, który może być prywatny. Każde biuro zadaje klientom takie pytania co miesiąc. Zobacz, jak pytać, żeby klient odpowiadał za pierwszym razem, a odpowiedź nie ginęła w skrzynce.

O co biuro pyta klienta najczęściej

Dokumenty to połowa pracy. Druga połowa to wyjaśnienia - bo z samego wyciągu albo faktury nie zawsze wiadomo, jak coś zaksięgować. Najczęściej chodzi o:

  • Przelew bez opisu - „Co to za przelew 1 250 zł z 12.09?” Zaliczka, zwrot, pożyczka, a może zapłata za fakturę, której jeszcze nie mamy.
  • Płatność bez dokumentu - na wyciągu jest wydatek, a w dokumentach nie ma do niego faktury ani paragonu.
  • Wydatek, który może być prywatny - zakup w sklepie, restauracja, paliwo. Koszt firmy czy wydatek właściciela?
  • Wpływ od nieznanego kontrahenta - za co przyszły pieniądze i czy trzeba wystawić fakturę.
  • Szczegóły do deklaracji - czy samochód jest używany także prywatnie, czy umowa najmu wciąż obowiązuje, od kiedy zmienia się bank.

Każde takie pytanie wstrzymuje zamknięcie miesiąca u tego klienta. Dopóki nie ma odpowiedzi, operacja wisi - a termin rozliczenia się nie przesuwa.

Dlaczego pytania mailem i telefonem giną

Pytanie zadane mailem trafia do skrzynki klienta pomiędzy reklamy i faktury. Jeśli nie odpowie od razu, zwykle nie odpowie wcale - i trzeba pamiętać, żeby zapytać jeszcze raz. Telefon jest szybszy, ale odpowiedź zostaje w pamięci jednej osoby, a nie w dokumentacji.

Drugi problem jest po stronie biura: gdy odpowiedź przychodzi po tygodniu, często nikt już nie pamięta, po co było to pytanie - do VAT, do rozrachunków, do kosztów? Trzeba wrócić do wyciągu i odtworzyć cały tok myślenia. A jeśli pytała koleżanka, która jest na urlopie, odpowiedź może w ogóle do nikogo nie dotrzeć.

Jak zadać pytanie, żeby klient odpowiedział za pierwszym razem

  1. Podaj konkret: kwotę, datę i kontrahenta z wyciągu. „Co to za przelew 1 250 zł z 12.09 do Hurtowni Mąki?” zamiast „proszę o wyjaśnienie operacji z września”.
  2. Jedno pytanie - jedna sprawa. Pięć pytań w jednym mailu kończy się odpowiedzią na dwa. Osobne pytania łatwiej odhaczyć - Tobie i klientowi.
  3. Powiedz, jaka odpowiedź Ci wystarczy. „Wystarczy jedno zdanie albo zdjęcie faktury” - klient wie, że to nie zajmie mu kwadransa.
  4. Daj termin. Pytanie bez terminu przegrywa z każdą pilniejszą sprawą klienta.
  5. Nie każ się logować. Każde hasło i każdy program do zainstalowania to powód, żeby odłożyć odpowiedź na później. Klient powinien odpowiedzieć z telefonu, z linku w mailu.

W Monituj pytanie zadajesz z karty klienta albo z zakładki Pytania. Klient dostaje mail z linkiem, odpowiada słowami - bez konta - a jeśli chce, dołącza plik, np. zdjęcie brakującej faktury.

Zapisz, po co pytasz

Obok pytania zapisz krótką notatkę dla siebie: „Do VAT za wrzesień: koszt firmy czy prywatny?”, „Rozrachunki z Hurtownią - brak faktury do płatności”. W Monituj taką notatkę widzisz Ty i Twój zespół, klient nigdy.

Gdy przyjdzie odpowiedź, pytanie, powód i odpowiedź są w jednym miejscu - także w mailu z powiadomieniem. Nie musisz niczego odtwarzać, od razu wiesz, co z odpowiedzią zrobić.

Pilnuj odpowiedzi - bez dzwonienia

Pytanie bez odpowiedzi nie powinno zależeć od tego, czy ktoś pamięta, żeby zapytać jeszcze raz:

  • Przypomnienia wychodzą same - standardowo pierwsze po 2 dniach, potem co 3 dni, najwyżej 3 razy - i kończą się, gdy klient odpowie.
  • Odpowiedź przyjmujesz albo dopytujesz. „Wyjaśnione” zamyka sprawę. Pytanie uzupełniające piszesz w tej samej rozmowie - klient odpowie w tym samym miejscu, a przypomnienia wrócą. Nic się nie nadpisuje: wszystkie pytania i odpowiedzi zostają po kolei, jak w czacie.
  • Widzisz, co czeka. Lista pytań pokazuje, na co klienci jeszcze nie odpowiedzieli i od jak dawna, a odpowiedzi do sprawdzenia są wyróżnione w menu.

Wszystko o kliencie w jednym miejscu

Kiedy siadasz do księgowości jednego klienta, potrzebujesz pełnego obrazu: czego jeszcze brakuje, na co czekasz i co już ustaliliście. Na karcie klienta w Monituj masz to na jednej stronie:

  • Otwarte sprawy - pytania bez odpowiedzi i od jak dawna czekają, odpowiedzi do sprawdzenia i brakujące dokumenty.
  • Notatki zespołu zamiast karteczek: „dzwoniła w sprawie leasingu, oddzwonić w piątek”. Widzi je cały zespół, klient - nigdy.
  • Historia - prośby, pytania, przesłane dokumenty, przypomnienia i notatki, od najnowszych, z filtrem.

Kalendarz i plan na dziś

Ostatni element to pamięć o terminach. W kalendarzu Monituj widzisz terminy klientów, terminy odpowiedzi na pytania, dni wysyłki próśb cyklicznych i własne przypomnienia („Przypomnij mi: zadzwonić do Kowalskiego w sprawie leasingu”). Kalendarz możesz dodać do Google, Outlooka albo iPhone'a.

W dni robocze o 7:30 przychodzi mail „Na dziś”: Twoje przypomnienia, terminy na dziś i jutro, prośby po terminie, pytania, które czekają na odpowiedź dłużej niż tydzień - z notatką, po co pytałeś - i to, co dotarło od wczoraj. Jeśli nic nie czeka, maila nie ma.

Kalendarz pokazuje Twoje sprawy z klientami. Terminy ustawowe - ZUS, VAT, JPK - masz w programie księgowym i w kalendarzu podatnika.

W skrócie

  • pytaj konkretnie: kwota, data, kontrahent
  • jedno pytanie, jeden termin, odpowiedź z linku bez logowania
  • zapisz, po co pytasz - klient tego nie widzi
  • przypomnienia o pytaniu wychodzą same i same się kończą
  • karta klienta, kalendarz i mail „Na dziś” pamiętają za Ciebie

Monituj prowadzi pytania tak samo jak prośby o dokumenty: wysyłasz raz, a system przypomina, zbiera odpowiedź i pokazuje ją obok Twojej notatki.

Przestań pamiętać za klientów

Załóż konto i wyślij pierwszą prośbę o dokumenty w 2 minuty. Resztą zajmie się Monituj.