Porównanie

E-mail, WhatsApp, dysk czy Monituj - jak zbierać dokumenty od klientów

Każdy z tych sposobów pozwala dostać plik od klienta. Różnica jest w tym, co dzieje się wokół pliku: kto pamięta, czego brakuje, kto przypomina i gdzie potem szukać dokumentu. Porównujemy cztery najczęstsze sposoby.

E-mailWhatsApp, SMSDysk w chmurzeMonituj
Lista tego, czego brakujeW treści maila - po odpowiedzi trzeba ją porównywać ręcznieBrakFolder bez listyKażdy dokument z osobnym statusem
PrzypomnieniaPiszesz samPiszesz samBrakWychodzą same, tylko o brakach
TerminW treści, łatwo przeoczyćW treściBrakPrzy prośbie i w kalendarzu
Klient przesyłaZałączniki, często w kilku mailachZdjęcia w rozmowieWymaga dostępu do folderuZ linku, z telefonu, bez konta
Gdzie potem szukaćW wątkach skrzynkiW historii czatuW folderzePrzy kliencie i prośbie, z historią
Usuwanie po czasie (RODO)RęcznieRęcznieRęcznieAutomatycznie, po okresie, który ustawisz
KosztZwykle już maszBezpłatnyZwykle już maszPlan Free za 0 zł, płatne od 39 zł netto

E-mail: dobry na jeden dokument, słaby na listę

Mail wystarczy, gdy potrzebujesz jednego pliku od jednej osoby. Przy liście dokumentów zaczynają się kłopoty: klient odpowiada częścią plików, potem dosyła resztę w innym wątku, a Ty porównujesz załączniki z listą. Przypomnienia piszesz ręcznie - i musisz pamiętać, komu i kiedy.

WhatsApp i SMS: szybko, ale bez porządku

Klienci chętnie robią zdjęcie i wysyłają je w rozmowie. Tyle że zdjęcia giną w historii czatu, trudno je potem znaleźć i przenieść do akt, a dokumenty z danymi osobowymi zostają w prywatnym telefonie na zawsze.

Dysk w chmurze: dobre archiwum, nie narzędzie do zbierania

Dysk dobrze przechowuje pliki, ale nie wie, czego brakuje, i nikomu nie przypomina. Klient musi mieć dostęp do folderu, a Ty i tak sprawdzasz ręcznie, czy wszystko dotarło. Dlatego wiele biur używa dysku jako archiwum - a dokumenty zbiera innym sposobem.

Monituj: lista, przypomnienia i status w jednym miejscu

W Monituj wysyłasz klientowi listę dokumentów z terminem. Klient przesyła pliki z linku - także zdjęcia z telefonu - bez zakładania konta. Monituj sam przypomina mu o brakach, a Ty widzisz status każdego dokumentu. Po okresie, który ustawisz, pliki są automatycznie usuwane.

Monituj nie zastępuje programu księgowego ani dysku: zajmuje się tym, co dzieje się między „potrzebuję dokumentów” a „mam komplet”.

Kiedy wystarczy zwykły mail

Jeśli raz na jakiś czas potrzebujesz jednego dokumentu od jednej osoby - mail w zupełności wystarczy. Monituj zaczyna się opłacać, gdy co miesiąc zbierasz listę dokumentów od wielu klientów i tracisz czas na przypominanie. Ile dokładnie - policzysz w kalkulatorze czasu.

W skrócie

  • e-mail - jeden dokument od jednej osoby
  • WhatsApp - szybko, ale pliki giną w czacie
  • dysk - archiwum, nie zbieranie
  • Monituj - lista, przypomnienia i status, gdy klientów jest wielu

Przestań pamiętać za klientów

Załóż konto i wyślij pierwszą prośbę o dokumenty w 2 minuty. Resztą zajmie się Monituj.